Od 2026 roku przedsiębiorców czekają wyższe składki na ZUS – wzrost comiesięcznego obciążenia może wynieść nawet kilkaset złotych. Przedstawiciele sektora MŚP alarmują, że dla wielu firm to zbyt duże obciążenie i apelują o ograniczenie składek zdrowotnych i ubezpieczeniowych.
Składki ZUS wzrosną o 153 zł miesięcznie
Jak wynika z prognoz, od 2026 roku miesięczna składka ZUS dla przedsiębiorców wzrośnie o niemal 153 złote. W skali roku oznacza to dodatkowy koszt w wysokości ok. 1836 zł. Do tego dochodzą inne rosnące wydatki – m.in. minimalna składka zdrowotna, wyższe opłaty za media, koszt użytkowania nieruchomości czy wzrost wynagrodzenia minimalnego.
– Polityka gospodarcza powinna iść w kierunku ograniczania obciążeń dla małych i średnich firm. Od miesięcy zgłaszamy, że sytuacja przedsiębiorców jest trudna – bieżące koszty zjadają zyski, co często uniemożliwia rozwój, a czasem nawet przetrwanie biznesu – podkreśla Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Apel o zmniejszenie obciążeń dla MŚP
Przedsiębiorcy apelują do rządu o pilne działania zmniejszające obciążenia składkowe, zwłaszcza dla małych podmiotów gospodarczych. – Potrzebujemy niższych składek zdrowotnych i ubezpieczeniowych. Obecne tempo wzrostu kosztów prowadzenia działalności jest dla wielu firm nie do udźwignięcia – zaznacza Hanna Mojsiuk. – Dla mikroprzedsiębiorców każda podwyżka ZUS to realne zagrożenie dla płynności finansowej.
Głos w sprawie zabrała również Katarzyna Rogoźnicka, doradca gospodarczy:
– Małe firmy nie mają zaplecza finansowego dużych korporacji. Kolejna podwyżka składek może oznaczać nie tylko utratę rentowności, ale i konieczność zamknięcia działalności. To z kolei wiąże się z likwidacją miejsc pracy oraz wykreśleniem z rejestru przedsiębiorców.
Rośnie liczba upadłości i restrukturyzacji
Trudności sektora MŚP potwierdzają dane: w czerwcu 2025 roku aż 39 firm ogłosiło upadłość – to drugi najwyższy miesięczny wynik w tym roku. Jednocześnie wszczęto 407 postępowań restrukturyzacyjnych. Wiele firm przyznaje, że I i II kwartał 2025 roku rozczarował pod względem liczby klientów – problemy dotykają handlu, gastronomii, usług, a także transportu, budownictwa i przemysłu.
– Jeśli zsumujemy wszystkie składniki miesięcznych kosztów – ZUS, media, ceny surowców – to okazuje się, że prowadzenie jednoosobowej działalności lub małej firmy staje się nieopłacalne. Tymczasem składki wyliczane są na podstawie średniego wynagrodzenia, które obecnie wynosi około 9,5 tys. zł brutto – zauważa Paweł Skotnicki, ekspert gospodarczy i ubezpieczeniowy. – Dla wielu firm to nierealny poziom przychodu.
Przedsiębiorcy chcą realnego wsparcia państwa
– Udało się przetrwać pandemię, ale obecnie nakładane są kolejne, coraz wyższe obowiązkowe koszty. Wzrost składek ZUS, rosnące wynagrodzenia minimalne, a w konsekwencji oczekiwania podwyżek w całym zespole – to wszystko zagraża stabilności firm – mówi mec. Grażyna Wódkiewicz, partner w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz.
Podkreśla, że same uproszczenia formalne to za mało. Potrzebne są konkretne działania, które umożliwią rozwój małych i średnich przedsiębiorstw, a nie zmuszą je do składania wniosków o upadłość.


